Film F1 został doceniony przez gremium przyznające tegorocznego Oscary. Produkcja Apple wygrała w jednej z czterech nominacji.
Film osadzony w realiach wyścigów Grand Prix podczas 98. Gali wręczenia Oscarów otrzymał nagrodę za najlepszy Dźwięk.
Film, który trafił do kin zeszłego lata i zarobił ponad 630 milionów dolarów na całym świecie, został nominowany w kategoriach: "Najlepszy film", "Efekty wizualne", "Dźwięk" oraz "Montaż filmu".
Reżyserem obrazu był znany z głośnych produkcji takich, jak Top Gun, Joseph Kosiński, a główną rolę odegrał Brad Pitt.
Nagroda została wręczona członkom zespołu dźwiękowego: Garethowi Johnowi, Alowi Nelsonowi, Gwendolyn Yates Whittle, Gary'emu A. Rizzo oraz Juanowi Peralcie w uznaniu ich pracy przy uchwyceniu intensywności i atmosfery Formuły 1.
Mimo zmyślonej fabuły obraz przyciągnął do kin i przed ekrany miliony widzów, którzy mogli podziwiać świetne efekty wizualne i dźwiękowe uchwycone przez zespół podczas prawdziwych weekendów wyścigowych.
Produkcja Apple otrzymała pełne wsparcie ze strony Formuły 1 i ekip, głównie Mercedesa, a także Lewisa Hamiltona, który pełnił podwójną rolę - producenta i doradcy.


16.03.2026 13:25
3
8
ja bym mu dał oskara, za najgorszy film
16.03.2026 15:35
2
7
@ojciec3d Ten film najwyraźniej jest taki nijaki, że chyba nawet nominacji do złotych malin nie dostał.
17.03.2026 10:37
1
6
@Artemis2 mogli dać jakieś cukierki, tym dzieciom, które wymyśliły fabułę.
16.03.2026 16:05
4
2
@ojciec3d Jak na ojca, to bardzo niedojrzały komentarz.
16.03.2026 21:56
2
1
Mi się osobiście film podobał. Kto się F1 interesuje ten wie, że nie tak w padoku wygląda, ale ok. No i ten wy0adek Joshuy Pierca...
17.03.2026 00:19
1
5
Film jest tragiczny, stary piernik oszukując pomaga młodemu, Wyścig to był film, miał przekaz i fajnie zagrany.
18.03.2026 18:57
1
0
Jeśli ktoś oczekiwał realizmu czy dokładnego odwzorowywania realiów czy fizyki, to się zawiódł.
Jeśli ktoś oglądał to jak film fabularny o tematyce związanej z F1, obejrzał z przyjemnością.
Ja się bawiłem dobrze nie mając żadnych oczekiwań. Fabuła typowo amerykańska, wielki powrót starego wygi i młody, który ma się uczyć, a zespół z przegrywów staje się zwycięzcą. Klasyczna lekka i wtórna rzecz. Fajne smaczki w postaci kierowców, szefów i bolidów i nic więcej. Jak ktoś oczekiwał niestworzonych rzeczy to może czuć zawód, ale to raczej problem tych osób, a nie filmu.
18.03.2026 20:58
0
Mnie film osobiście rozczarował. Rozumiem fikcję kina ale jako ktoś kto ogląda F1 od lat głupota wręcz przerażała. Zwykła bajka o F1. Gość łamiący wszelkie przepisy w czasie wyścigu zobaczyłby ze 3 raz czarna flagę i zespół dostal karę za dyskwalifikacje. Pani konstruktor dzięki romansowi dokłada jakis element do podłogi i przyspiesza bolid o dwie sekundy. Do tego ten mega pyszałkowaty i irytujący młodzian. Muzyka i efekty ok fajnie nakręcone ale film ma tyle wspólnego z F1 co Dragon Ball ze sztukami walki
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się